Określenie dzieła artystycznego utworem oraz przyznanie mu ochrony prawnej wciąż, w powszechnym mniemaniu, zarezerwowane jest dla tylko dla niektórych rodzajów sztuki, jak obrazy, czy rzeźby. Tymczasem utworem może być również dzieło nietrwałe i delikatne, jak bukiet kwiatów.

Pamiętajmy, iż utworem jest każdy przejaw działalności twórczej, posiadający indywidualny charakter i ustalony w jakiejkolwiek postaci, umożliwiającej zapoznanie się z nim przez przynajmniej jedną osobę poza autorem. Czy zatem kompozycja kwiatowa jest utworem? Ocena tego uzależniona jest od indywidualnych i niepowtarzalnych cech, nadanych kwiatom przez florystę, kształtującego ostateczny wygląd kompozycji. Trudno będzie raczej bronić tezy, iż bukiet pięciu róż, związanych czerwoną tasiemką, będzie posiadał dostatecznie indywidualny charakter, by móc określić go mianem utworu. Z drugiej strony te same czerwone róże, ułożone odpowiednio w gustownym pudełku, stanowić będą kompozycję kwiatową, objętą ochroną prawno-autorską, a tym samym floryście przysługiwać będą wszelkie prawa, nadane twórcy z mocy ustawy.

Podobnie rzecz ma się z jesiennym bukietem, złożonym z różnokolorowych liści, jarzębiny, czy szyszek. Jako spójna kompozycja, przejawiająca indywidualne cechy twórcy, takie jak dobór odcieni i rodzajów liści wykorzystanych do stworzenia bukietu, ich wspólne zestawienie oraz prezentacja, skutkują nadaniem bukietowi cech utworu, podczas gdy jego pojedyncze części charakteru takiego nie mają. Nikt przecież nie uzna grabienia liści za segregowanie dzieł sztuki. Dzieje się tak dlatego, iż ochroną prawnoautorską objęty jest sposób wyrażenia, a zatem efekt działalności twórczej, pozwalający na zaprezentowanie go innej osobie.

Odrębną kwestią, wartą poruszenia, jest możliwość wykorzystania utworu. Pamiętajmy, iż przeniesienie praw autorskich wymaga szczególnej formy i kupując bukiet nie nabywamy do niego wszelkich praw. Ani majątkowych, ani osobistych. Nie możemy tym samym przypisać sobie autorstwa takiej kompozycji, ofiarowując ją kolejnej osobie. Twórcą niezmiennie pozostaje florysta, który jest autorem bukietu. Co ciekawe, zakup bukietu nie daje nam również prawa do jego kopiowania i to nie tylko w formie pierwotnej, a zatem odtworzonej kompozycji kwiatowej, ale czasami również, co może się wydawać kontrowersyjne, w formie reprodukcji fotograficznej. Przekonywał o tym Sąd Najwyższy w wyroku z 1973 r. wskazując, iż niedozwolone jest odtwarzanie kompozycji kwiatowej bez zgody autora, między innymi sposobem fotograficznym, do innego użytku niż własny użytek osobisty, a w szczególności – do użytku związanego z osiągnięciem korzyści materialnej.

Warto zatem pamiętać, iż florysta w swojej pracy często jest twórcą, a stworzony przez niego bukiet – utworem. I to bez względu na to, czy uznamy kompozycję kwiatową za dzieło sztuki, czy też nie.