W minionym reżimie prawnym wywłaszczanie nieruchomości na cele publiczne było stosunkowo powszechne. Prawa własności pozbawiano niekiedy właścicieli nawet w całych miastach (np. na podstawie dekretu o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy, nazywanego potocznie Dekretem Bieruta). Obecnie obowiązujące przepisy również dopuszczają pozbawienie lub ograniczenie własności w przypadku, gdy jest to niezbędne do realizacji celu publicznego, na przykład do wydzielenia gruntu pod drogi publiczne, linie kolejowe, czy też lotniska. Warto jednak wiedzieć, co działo się i dzieje z wywłaszczonym gruntem, gdyż w niektórych przypadkach właściciel lub jego spadkobierca mogą go odzyskać.
W pierwszej kolejności należy zapoznać się z treścią decyzji wywłaszczeniowej, by jednoznacznie określić cel publiczny, w związku z realizacją którego doszło do pozbawienia lub ograniczenia prawa własności. Cel ten ma kluczowe znaczenie, gdyż co do zasady wywłaszczona nieruchomość nie może być wykorzystana w sposób inny, niż określony w decyzji o wywłaszczeniu. Jeżeli organ, na rzecz którego nastąpiło wywłaszczenie, poweźmie zamiar wykorzystania gruntu w innym celu, zobowiązany jest w pierwszej kolejności poinformować poprzedniego właściciela o możliwości zwrotu nieruchomości w zamian za wypłacone mu odszkodowanie lub nieruchomość zamienną.
Niewykorzystanie wywłaszczonej nieruchomości w sposób odpowiadający celowi wywłaszczenia oznacza, iż stała się ona zbędna. Za zbędną uznaje się również nieruchomość, na której w terminie siedmiu lat od dnia, w którym stała się ona ostateczna, nie rozpoczęto realizacji celu publicznego oraz taką, na której w okresie dziesięcioletnim od chwili nabycia przez nią przymiotu ostateczności nie zakończono jego realizacji (nawet jeżeli ją rozpoczęto). Jeżeli zatem od uprawomocnienia się decyzji o wywłaszczeniu upłynęło dziesięć lat, a na wywłaszczonej nieruchomości nie zrealizowano inwestycji uzasadniającej wywłaszczenie (na przykład drogi lub budynku) oznacza to, iż nieruchomość ta jest zbędna ze względu na cel wywłaszczenia i można ubiegać się o jej zwrot.
Zdarzyć się może również, iż cel wywłaszczenia został zrealizowany jedynie w części, na przykład na połowie powierzchni nieruchomości. W takim przypadku właścicielowi lub jego spadkobiercy przysługuje roszczenie o zwrot nieruchomości, jednak w części nie zajętej przez cel wywłaszczenia.
Należy pamiętać, iż cel wywłaszczenia powinien być dokładnie określony, jeżeli nie w samej decyzji, to przynajmniej w załącznikach graficznych lub planach. Zrealizowanie celu wywłaszczenia w formie podobnej, jednak nie tożsamej z określoną w decyzji wywłaszczeniowej nie uzasadnia odmowy zwrotu nieruchomości. Stanowisko takie zajął Naczelny Sąd Administracyjny, również w niedawno wydanym wyroku z dnia 4.09.2014 r. (I OSK 186/13). W przedmiotowej sprawie nieruchomość została wywłaszczona w celu „budowy czasowego placu przedpogrzebowego z zespołem parkingowym”. Określenie celu wywłaszczenia jest stosunkowo nieostre, jednak dokumentacja zgromadzona w postępowaniu administracyjnym dostatecznie precyzowała, iż przedmiotem inwestycji miał być między innymi parking na 60 miejsc oraz wiata. Pomimo iż gmina, na rzecz której nieruchomość została wywłaszczona, zagospodarowała część nieruchomości, pokrywając ją asfaltobetonem, i przeznaczyła do wykorzystania jako parking oraz plac manewrowy do nauki jazdy, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, iż cel wywłaszczenia nie został prawidłowo zrealizowany.
W razie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości właściciel lub jego spadkobierca zobowiązany jest do zwrotu zwaloryzowanego odszkodowania, otrzymanego z tytułu wywłaszczenia lub nieruchomości zamiennej. Może to oznaczać konieczność poniesienia stosunkowo dużych kosztów, które jednak mogą zostać rozłożone na okres nawet dziesięcioletni.
Z drugiej jednak strony nieruchomość wywłaszczona podlega zwrotowi w stanie, w jakim znajduje się w dniu jej zwrotu. Upływ czasu może wpływać zatem na jej wartość na przykład w sytuacji, gdy w chwili wywłaszczenia nieruchomość stanowiła grunt rolny, a z biegiem lat została objęta planem miejscowym jako działka budowlana. Zmiana przeznaczenia gruntu w planie miejscowym nie ma jednak znaczenia dla wysokości odszkodowania. Znane są przypadki, gdy zwracane, zwaloryzowane odszkodowanie zawierało się w kwocie, stanowiącej zaledwie kilka procent faktycznej wartości nieruchomości z dnia zwrotu. Dowodzi do przede wszystkim znacznej dysproporcji pomiędzy wypłacanymi, zwłaszcza wiele lat temu, odszkodowaniami, a faktyczną wartością rynkową tej nieruchomości.