Zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych do twórcy należą autorskie prawa osobiste i majątkowe. Te ostatnie, reprezentując interesy ekonomiczne twórcy, na przykład prawo do wynagrodzenia, podlegają jednak zbyciu na podstawie umowy, o ile ustawa tego nie uniemożliwia. Pozwala to autorowi spieniężyć efekt swojej działalności twórczej.

Pamiętać trzeba, iż zgodnie z zasadą cywilnoprawnej swobody umów, strony mogą w sposób dowolny kształtować łączący je stosunek prawny, o ile pozostaje to w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa. Zasada ta dotyczy również przeniesienia autorskich praw majątkowych, jednakże w tym szczególnym wypadku ustawa przewiduje pewne dodatkowe obostrzenia. Chodzi przede wszystkim o normę wskazaną w art. 41 ust. 2 ustawy, zgodnie z którą umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych lub umowa o korzystanie z utworu (umowa licencyjna) obejmuje pola eksploatacji wyraźnie w niej wymienione. Ustawodawca nie pokusił się jednak o zdefiniowane pojęcia pól eksploatacji, ograniczając się do sformułowania przykładowego ich katalogu, obejmującego między innymi formy zwielokrotniania, czy też rozpowszechniania utworu.

W praktyce konieczność wymienienia pól eksploatacji utworu bardzo często realizowana jest poprzez wskazanie ich ustawowego katalogu, zawartego w art. 50 ustawy. W zależności od zawartych w umowie sformułowań wskazanie takie nie zawsze powinno być traktowane jako skuteczne, jednakże daje podstawę do odtworzenia zgodnego zamiaru stron umowy w zakresie jej przedmiotu. Zupełnie inaczej jednak kształtuje się sytuacja stron w przypadku nie wskazania żadnych pól eksploatacji.

Jak zasygnalizowane zostało powyżej, ustawa wymaga wyraźnego wymienienia pól eksploatacji utworu, na których dokonywane jest przeniesienie praw. Mając na uwadze fakt, iż przedmiotem umowy jest przeniesienie praw autorskich na nabywcę, niewskazanie pól eksploatacji oznacza brak elementu przedmiotowo istotnego, określającego charakter i przedmiot czynności prawnej, co z kolei skutkuje nieważnością całej umowy. To trochę tak, jakby w umowie kupna-sprzedaży nie było żadnej wzmianki o kupowanym towarze. Potwierdza to również orzecznictwo sądów oraz dominujące stanowisko doktryny. Jak słusznie wskazał Sąd Okręgowy w Łodzi (Sygn. akt II C 1158/12), zgodnie z art. 41 § 2 w zw. z art. 50 oraz art. 67 § 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (…) zarówno umowa przeniesienia majątkowych praw autorskich, jak i umowa licencyjna, obejmują pola eksploatacji wyraźnie w nich określone, co oznacza, że określenie pól eksploatacji, w rozumieniu art. 50 Prawa autorskiego, stanowi essentialia negotii takiej umowy.

Niestety, mimo znacznej poprawy jakości funkcjonujących w ostatnich latach w obrocie prawnym umów, wciąż zdarzają się umowy nie zawierające enumeratywnego wskazania pól eksploatacji. Umowy takie nie mogą stanowić skutecznej podstawy przeniesienia autorskich praw majątkowych ze względu na swoją nieważność.

Interesujące, w kontekście powyższej konkluzji, pozostają zatem wyroki Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu (Sygn. akt I ACz 704/13) oraz Sądu Apelacyjnego w Szczecinie (Sygn. akt I ACa 574/14). Wrocławski sąd stwierdził, iż zasadne wydaje się przyjęcie liberalnego poglądu dotyczącego interpretacji art. 41 ust. 2 ustawy o prawie autorskim, zgodnie z którym, w sytuacji, gdy pola eksploatacji zostały w umowie wymienione w sposób niewyraźny, albo nie zostały wymienione w ogóle, dopuszczalne jest dokonanie wykładni oświadczeń woli stron umowy w tym zakresie, na podstawie art. 49 ust. 1 tejże ustawy oraz art. 65 kodeksu cywilnego. Z kolei Sąd Apelacyjny w Szczecinie wskazał, iż w przypadku braku enumeratywnego wymienienia pól eksploatacji, zastosowanie znaleźć powinna treść art. 49 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, w którym mowa jest o korzystaniu z utworu zgodnie z charakterem i przeznaczeniem utworu oraz przyjętymi zwyczajami.

Zgodnie z treścią wspomnianego przez sądu art. 49 ustawy, jeżeli w umowie nie określono sposobu korzystania z utworu, powinien on być zgodny z charakterem i przeznaczeniem utworu oraz przyjętymi zwyczajami. Wydaje się, iż zastosowana przez sądy w powyższych orzeczeniach liberalna wykładnia przepisów, dotyczących konieczności wskazania pól eksploatacji utworu, nie jest prawidłowa. Wynika ona bowiem z utożsamienia pojęć pól eksploatacji oraz sposobu korzystania z utworu (nadzór nad którym stanowi niepodlegające zbyciu lub zrzeczeniu sie prawo osobiste twórcy). Warto jednak mieć świadomość istnienia dwóch odrębnych stanowisk doktryny.