Autorskie prawa majątkowe to przysługujące twórcy uprawnienia o charakterze ekonomicznym, czyli zgodnie z brzmieniem ustawy, wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu. Niedopuszczalne jest zatem korzystanie z cudzego utworu w jakikolwiek sposób (z wyłączeniem dozwolonego użytku osobistego) bez zgody twórcy lub właściciela autorskich praw majątkowych. Co więcej, za korzystanie z utworu na każdym polu eksploatacji twórcy lub właścicielowi praw przysługuje odrębne wynagrodzenie, chyba że sam w formie umowy zdecyduje inaczej.

Skorzystanie z utworu bez uprzedniego uzyskania odpowiedniego upoważnienia stanowi naruszenie autorskich praw majątkowych twórcy lub właściciela autorskich praw majątkowych. Uprawniony, którego prawa zostały naruszone nie jest jednak bezsilny i może dochodzić swoich roszczeń przeciwko naruszycielowi, w tym między innymi poprzez żądanie naprawienia wyrządzonej szkody. W zależności od jej rodzaju i wysokości, uprawniony może dochodzić jej naprawienia na zasadach ogólnych, czyli poprzez wykazanie poniesionej straty, lub też poprzez żądanie zapłaty sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej trzykrotności (a w przypadku gdy naruszenie było niezawinione – dwukrotności) stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu.

Ustawodawca przewidział, iż uprawniony nie zawsze będzie w stanie wykazać wysokość poniesionej szkody, a zatem w niektórych przypadkach jego uprawnienie do wynagrodzenia za korzystanie z utworu będzie iluzoryczne. W takiej sytuacji może on dochodzić odszkodowania w wysokości dwu- lub trzykrotności stosownego wynagrodzenia, nawet jeśli w rzeczywistości nie poniósł szkody lub poniósł ją w stopniu nieprzekraczającym wartości należnego wynagrodzenia. Z sytuacją taką będziemy mieć do czynienia w przypadku, gdy twórca utworu fotograficznego w ogóle nie zamierzał wykorzystywać komercyjnie zrobionego przez siebie zdjęcia, które opublikował na swoim profilu w portalu społecznościowym jako wspomnienie z urlopu, a zdjęcie to zostało zauważone i wykorzystane przez lokalną gazetę i opublikowane w kolejnym numerze. Niewątpliwie doszło do naruszenia autorskich praw majątkowych twórcy, którego szkoda jest jednak trudna do udowodnienia na zasadach ogólnych. W takim wypadku korzystniejszym rozwiązaniem może się okazać właśnie żądanie naprawienia szkody poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne za udzielenie gazecie licencji na skorzystanie ze zdjęcia.

Ustalenie kwoty wynagrodzenia należnego może nastręczać pewnych trudności, zwłaszcza w przypadku, gdy uprawniony nie jest „zawodowym” twórcą. Osoby zawodowo zajmujące się tworzeniem są w nieco korzystniejszej sytuacji, mogąc na podstawie zawartych dotychczas umów wykazać przeciętne wynagrodzenie otrzymywane za utwór podobny, wykorzystywany na takim samym polu eksploatacji lub, w przypadku twórców reprezentowanych przez organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, skorzystać z oficjalnych tabel wynagrodzeń.

Nie oznacza to jednak, że twórca „amator” pozbawiony jest szans na realizowanie swoich praw. Istnieje szereg możliwości wykazania kwoty wynagrodzenia należnego, w zależności od sposobu jego wykorzystania oraz czynników towarzyszących, a następnie dochodzenia jego trzykrotności. Co więcej, roszczenie o wypłatę trzykrotności kwoty należnego wynagrodzenia dotyczy każdego pola eksploatacji. Jeżeli zatem utwór został rozpowszechniony zarówno w wersji papierowej tygodnika, jak i elektronicznej, odszkodowanie dochodzone będzie oddzielnie dla każdego pola eksploatacji.