Z roku na rok, nawet o kilka procent, rośnie popularność transportu lotniczego. Według statystyk jest to najszybszy i najbezpieczniejszy środek transportu, a wraz z rozwojem techniki, ceny biletów spadają, nie stanowiąc już dobra luksusowego tak, jak miało to miejsce jeszcze 10 lat temu.

Wraz z rozwojem i popularyzacją lotnictwa, wzrasta również natężenie ruchu powietrznego, a na niebie – choć do zakorkowanych samochodami miast wciąż jeszcze daleko – robi się coraz ciaśniej. W konsekwencji tego, nie licząc oczywiście utrudnień związanych z warunkami atmosferycznymi, niejednokrotnie pasażerom przychodzi spędzić na lotnisku nawet kilka godzin, czekając na pozwolenie wejścia na pokład lub pozwolenie na start.

Sytuacja taka niewątpliwie wiąże się zarówno ze stresem, jak i dyskomfortem, szczególnie wtedy, gdy do opóźnienia dochodzi w czasie międzylądowań na długich trasach, gdy podróż zaczyna się dłużyć. W celu zrekompensowania pasażerom linii lotniczych tego rodzaju niedogodności, Parlament Europejski ustanowił wspólne zasady odszkodowania i pomocy pasażerom w przypadku odmowy wejścia na pokład, odwołania lub dużego opóźnienia lotów. Akt ten reguluje w odmienny sposób zasady postępowania w przypadkach, gdy w samolocie zabraknie miejsc, lot nie będzie mógł się odbyć albo będzie opóźniony.

Wysokość odszkodowania uzależniona jest od długości lotu oraz wielkości opóźnienia. W przypadku lotów o długości do 1500 kilometrów, na przykład z Krakowa do Londynu, wysokość odszkodowania wyniesie 250 Euro za każdego pasażera, który dotarł do celu z opóźnieniem co najmniej 3 godzin. W przypadku lotu z Krakowa do Oslo (1600 kilometrów), linie lotnicze wypłacą odszkodowanie w wysokości 400 Euro. Jeżeli jednak opóźnienie będzie miało miejsce na trasie Warszawa – Nowy Jork i przekroczy 4 godziny, odszkodowanie wyniesie aż 600 Euro za osobę, co niejednokrotnie zrekompensuje koszty podróży.

Przewoźnik, aby uchylić się od odpowiedzialności, będzie musiał dowieść, iż opóźnienie stanowi następstwo okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności i nie mógł ich przewidzieć. Dotyczy to na przykład złych warunków atmosferycznych lub strajku pracowników lotniska. Konieczny jest tu jednak związek przyczynowo-skutkowy. Nie każdy deszcz uniemożliwia start samolotu, a tylko taki mógłby uzasadniać odmowę wypłaty odszkodowania.

Jak pokazują różnego rodzaju badania opinii publicznej, nie wszyscy pasażerowie opóźnionych lotów wiedzą, iż przysługuje im odszkodowanie. Wynika to po części z niewłaściwego informowania o tym uprawnieniu przez przewoźników, pomimo nakreślenia takiego obowiązku w obowiązujących przepisach międzynarodowych, a po części z niewielkiej świadomości prawnej społeczeństwa. Ponadto, spośród osób mających świadomość uprawnień do dochodzenia odszkodowania, zaledwie około połowa decyduje się podjąć działania, zmierzające w tym kierunku. Tymczasem, zwłaszcza w przypadku lotów poza granice Unii Europejskiej, warto poświęcić swój czas i energię na dochodzenie przewidzianej przepisami rekompensaty.