Wydawać by się mogło, iż w okresie 7 lat obowiązywania przepisów dotyczących ustanawiania służebności przesyłu, stan prawny nieruchomości zajętych w tym celu jest już, co do zasady, uregulowany. Tymczasem, jak wynika z praktyki, wiele urządzeń przesyłowych wciąż ulokowanych jest na gruncie, do którego przedsiębiorcy przesyłowi nie posiadają tytułu prawnego. Co więcej, dotyczy to nie tylko gruntów w niewielkich miejscowościach, ale również centrów największych miast.

Przypomnieć trzeba, iż lokowanie urządzeń przesyłowych, takich jak słupy energetyczne, ciągi ciepłownicze, wodociągi czy też światłowody, wymaga zgody właściciela gruntu. Zgodę taką wyraża się najczęściej poprzez ustanowienie na rzecz przedsiębiorcy przesyłowego służebności przesyłu, czyli przyznanie prawa do ograniczenia właścicielowi możliwości korzystania z należącej do niego nieruchomości za odpowiednim wynagrodzeniem – nazywanym potocznie odszkodowaniem. Ograniczenie takie wpisywane jest następnie do księgi wieczystej danej nieruchomości. W przypadku braku porozumienia co do treści umowy lub wysokości wynagrodzenia, każda ze stron może żądać rozstrzygnięcia sporu przez sąd.

Jak pokazuje praktyka, w przypadku lokowania nowych urządzeń przesyłowych, a także ich modernizacji lub wymiany, przedsiębiorcy przesyłowi zazwyczaj samodzielnie występują do właściciela nieruchomości, na której stanąć ma urządzenie, z propozycją ugodowego załatwienia sprawy poprzez ustanowienie służebności przesyłu na ich rzecz za odpowiednim wynagrodzeniem. Sytuacja wygląda jednak inaczej w przypadku urządzeń już istniejących, których modernizacja nie została zaplanowana. Często bowiem urządzenia te zostały ustawione bez zgody właścicieli nieruchomości, na podstawie przepisów obowiązujących w poprzednim systemie prawnym, tj. przed rokiem 1989. Ich obecny status pozostaje nieustalony, przede wszystkim ze względu na brak stosownej dokumentacji oraz aktów administracyjnych.

Określenie wynagrodzenia z tytułu ustanowienia służebności przesyłu uzależnione jest od wartości gruntu, a zatem jego klasyfikacji oraz klasy, położenia, czy też przeznaczenia w dokumentach planistycznych, a także powierzchni zajętej przez urządzenia przesyłowe lub ich oddziaływanie oraz poziomu ograniczenia właściciela w wykonywaniu przez niego prawa własności. Pamiętać trzeba bowiem, iż linie wysokiego napięcia, biegnące nad działką rolną, nie wyłączają możliwości rolniczego wykorzystania znajdującego się pod nimi gruntu, a co najwyżej ograniczają właściciela w możliwości jego zagospodarowania, determinując konieczność uprawy roślin, których wysokość nie zagraża integralności sieci energetycznej. Z drugiej jednak strony, na mocy prawa własności, właściciel ma prawo korzystać z gruntu zgodnie z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem z wyłączeniem innych osób i pobierać z niego pożytki. Ograniczenie w postaci uniemożliwienia mu hodowania konkretnych rodzajów płodów konstytuuje po stronie właściciela prawo do dochodzenia wynagrodzenia z tytułu ustanowienia służebności przesyłu, jednak w zakresie odpowiadającym ustanowionej uciążliwości, na przykład w wysokości 50% wartości gruntu.

Sama rozpiętość cenowa wartości gruntu jest bardzo duża. Dla przykładu wskazać można, iż cena 1 m2 gruntu rolnego w granicach administracyjnych Krakowa waha się w przedziale 50,00 – 500,00 zł.

Ponadto, niezależnie od wynagrodzenia z tytułu ustanowienia służebności przesyłu, właścicielom nieruchomości, na których ulokowane są urządzenia przesyłowe przysługuje prawo do żądania dodatkowego wynagrodzenia z tytułu bezumownego korzystania przez przedsiębiorcę przesyłowego z nieruchomości za okres do dziesięciu lat wstecz. Wartość takiego wynagrodzenia wylicza się w oparciu o przeciętną cenę dzierżawy gruntu o tożsamym przeznaczeniu.

Warto zatem zainteresować się, czy stan prawny urządzeń przesyłowych ulokowanych na Państwa działce został należycie uregulowany. Z samego faktu, iż pozostają one zlokalizowane na terenie Państwa działki od wielu lat nie wynika, iż zostały tam postawione zgodnie z prawem.