Zwieńczeniem większości kierunków studiów wyższych jest złożenie egzaminu dyplomowego. Ustawa prawo o szkolnictwie wyższym determinuje jednak przystąpienie do tego egzaminu od uzyskania pozytywnej oceny pracy dyplomowej. Praca dyplomowa jest samodzielnym opracowaniem określonego zagadnienia naukowego lub artystycznego lub dokonaniem artystycznym prezentującym ogólną wiedzę i umiejętności studenta związane z danym kierunkiem studiów, poziomem i profilem kształcenia oraz umiejętności samodzielnego analizowania i wnioskowania. Pracę dyplomową może stanowić w szczególności praca pisemna, opublikowany artykuł, praca projektowa, w tym projekt i wykonanie programu lub systemu komputerowego, oraz praca konstrukcyjna, technologiczna lub artystyczna. Z wyjątkiem szczególnych przypadków, praca dyplomowa ma zatem charakter twórczy o indywidualnym charakterze, co kwalifikuje ją w kategorii utworów chronionych prawem autorskim.

Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych konstytuuje, iż twórcy przysługują autorskie prawa osobiste oraz majątkowe, bez konieczności spełnienia jakichkolwiek formalności. Twórca ma zatem prawo między innymi do autorstwa utworu, decydowania o dacie pierwszego udostępnienia utworu publiczności, a także czerpania korzyści finansowych z tytułu jego stworzenia. Nie jest tajemnicą, iż część prac dyplomowych może dotyczyć zagadnień przełomowych, posiadających znaczną wartość merytoryczną i materialną. Nic więc dziwnego, że ich twórcy chcieliby, poza uzyskaniem pozytywnej oceny, umożliwiającej przystąpienie do egzaminu dyplomowego, czerpać realne korzyści ze swojej twórczości.

Ustawodawca przewidział jednak swoiste prawo pierwszeństwa publikacji pracy dyplomowej studenta na rzecz uczelni, na której praca została stworzona. W pierwszej kolejności podkreślić trzeba, iż zapis dotyczy wyłącznie prac dyplomowych studentów uczelni wyższych w rozumieniu ustawy prawo o szkolnictwie wyższym. W doktrynie podkreśla się, iż norma ta nie obejmuje zatem prac choćby doktorantów czy słuchaczy studiów podyplomowych. Nie znajduje ona zastosowania również do szkół wyższych i wyższych seminariów duchownych, prowadzonych przez kościoły i związki wyznaniowe, z wyjątkiem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, jako że szkoły te wyłączone zostały spod stosowania ustawy prawo o szkolnictwie wyższym.

Pierwszeństwo publikacji zostało ograniczone terminem sześciomiesięcznym. Nie jest to zatem okres na tyle długi, by zagrozić wartości pracy na skutek utraty przez nią aktualności. Jednocześnie, mimo iż norma ta nie została wprost sformułowana w omawianym przepisie, prawo pierwszeństwa publikacji nie wyłącza prawa studenta do otrzymania wynagrodzenia z tytułu publikacji pracy dyplomowej. Stosowana do niedawna powszechnie w umowach z uczelnią klauzula o nieodpłatnym przeniesieniu na nią przez studenta autorskich praw majątkowych na wszelkich polach eksploatacji stanowi zapis niezgodny z prawem. Uczelnia, korzystając z prawa pierwszeństwa publikacji pracy dyplomowej, zobowiązana jest zatem wypłacić twórcy należne wynagrodzenie, którego wysokość powinna zostać uzgodniona ze studentem. Nie oznacza to jednak, iż student żądając wygórowanego wynagrodzenia będzie miał możliwość uniemożliwienia uczelni skorzystania z prawa pierwszeństwa do publikacji. Przypomnijmy, iż zgodnie z ogólną zasadą prawa cywilnego nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Z tego samego powodu uczelnia nie powinna proponować studentowi wynagrodzenia symbolicznego, znacznie niższego, niż rynkowa wartość utworu. Dodajmy, iż w razie rażącej dysproporcji między wynagrodzeniem twórcy a korzyściami uczelni, twórca może żądać stosownego podwyższenia wynagrodzenia przez sąd.

Jeżeli uczelnia nie opublikowała pracy dyplomowej w ciągu 6 miesięcy od jej obrony, student, który ją przygotował, może ją opublikować samodzielnie, chyba że praca dyplomowa jest częścią utworu zbiorowego. Prawa do utworów zbiorowych regulowane są bowiem odmiennie.