Praktyka likwidacji przez ubezpieczycieli szkód komunikacyjnych opiera się na zastosowaniu specjalistycznych programów komputerowych, zawierających bazy danych cen części samochodowych według katalogów producentów oraz dystrybutorów i importerów. Ubezpieczyciele, sporządzając kosztorys, mający stanowić podstawę wypłaty odszkodowania, dążą do zmniejszenia jego wysokości poprzez zaniżanie cen części, określonych przez producenta.

Do niedawna powszechne było stosowanie przez ubezpieczycieli potrąceń amortyzacyjnych poprzez stosowanie cen części alternatywnych (zamiennych). W 2012 roku Sąd Najwyższy stwierdził jednak, iż zakład ubezpieczeń zobowiązany jest na żądanie poszkodowanego do wypłaty, w ramach odpowiedzialności z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, odszkodowania obejmującego celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Odszkodowanie może ulec obniżeniu tylko w przypadku, gdy ubezpieczyciel wykaże, iż zamontowanie oryginalnych części prowadzi do wzrostu wartości pojazdu. Oznacza to, iż automatyczne zaniżanie wartości odszkodowania, poprzez stosowanie potrąceń amortyzacyjnych jest niezgodne z prawem. Z faktu zamontowania nowej, oryginalnej części w pojeździe nie można wywodzić, iż prowadzi to do zwiększenia jego wartości. Jeżeli przed szkodą w pojeździe zamontowane były części oryginalne, nie ma podstaw do obniżenia wartości odszkodowania w oparciu o wycenę stopnia ich zużycia, o ile naprawa nie prowadzi do zwiększenia wartości całego pojazdu. W ocenie Sądu Najwyższego analiza przepisów prowadzi do wniosku, iż ubezpieczyciel powinien ustalić odszkodowanie w takiej wysokości, która umożliwi posiadaczowi pojazdu przywrócenie go do stanu sprzed zdarzenia. Nie uzasadnia to jednak montowania części używanych, z których korzystanie mogłoby narazić posiadacza pojazdu na niebezpieczeństwo.

Niestety, praktyka likwidacji szkód komunikacyjnych, po wydaniu przez Sąd Najwyższy przytoczonej uchwały, nie zmieniła się znacząco, na co uwagę zwrócił Rzecznik Ubezpieczonych. Obecnie, powszechną praktyką ubezpieczycieli jest stosowanie tak zwanego urealnienia cen w miejsce stosowanych wcześniej potrąceń amortyzacyjnych.

Urealnienie cen polega na wykonaniu kalkulacji kosztów naprawy z uwzględnieniem modyfikatora procentowego, skutkującego zmniejszeniem wysokości odszkodowania. W przygotowywanych przez ubezpieczyciela kosztorysach często umieszczana jest informacja, iż wskazane ceny poddano modyfikacji (urealnieniu) w wysokości na przykład 45%. Oznacza to, iż cena każdej spośród wskazanych w kosztorysie części została obniżona o wskazane 45%. Ubezpieczyciele uzasadniają stosowanie wskaźników urealnienia koniecznością wyliczenia średniej ceny nowej części zamiennej w oparciu o ich dostępną na rynku ilość. Podnoszą przy tym, iż wielu dystrybutorów korzysta z różnego rodzaju rabatów oraz upustów marketingowych, co skutkować ma znacznym obniżeniem kosztów zakupu części zamiennych w stosunku do kosztów zakupu oryginalnych części w cenie sugerowanej przez producenta. Innymi słowy, zdaniem ubezpieczycieli, na rynku części motoryzacyjnych istnieje wiele części samochodowych, które w opinii likwidatora, nie odbiegają jakością od części oryginalnych pomimo, iż ich cena jest znacznie niższa.

Na szczęście z twierdzeniami ubezpieczycieli nie zgadzają się rzeczoznawcy samochodowi, wskazując na znaczne różnice w jakości większości części oryginalnych w stosunku do ich tańszych zamienników. W świetle uchwały Sądu Najwyższego prowadzi to do wniosku, iż działania ubezpieczycieli, stosujących współczynnik urealnienia cen, są nieuprawnione i stanowią przykład działania na niekorzyść poszkodowanych celem zmniejszenia wysokości odszkodowania. W wyniku prowadzonych postępowań przeciwko ubezpieczycielom, zwłaszcza w przypadku samochodów relatywnie nowych, uzyskiwane w drodze ugody odszkodowania są niejednokrotnie nawet dwukrotnie wyższe w stosunku do kwoty, zaproponowanej pierwotnie przez ubezpieczyciela.